Minister dementuje informacje o późnym działaniu służb na Rynku Głównym
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zdementował informacje, jakoby służby z opóźnieniem dotarły na Rynek Główny w Krakowie, gdzie w sobotę, 7 listopada, doszło do strzelaniny. Według jego relacji pierwsze strzały policjanci oddali po trzech minutach od przyjęcia zgłoszenia, a w podobnym czasie na miejscu byli strażacy i ratownicy medyczni.
W skrócie
- Do strzelaniny na Rynku Głównym doszło w sobotę, 7 listopada, po godz. 15. Sprawca, 24-letni Polak, został postrzelony i zatrzymany.
- Minister Marcin Kierwiński podał, że pierwsze strzały padły trzy minuty po przyjęciu zgłoszenia, a pomoc medyczna i straż pojawiły się w podobnym czasie.
- Policja informowała o sześciu ofiarach śmiertelnych i 15 rannych, wśród nich byli policjanci i dorożkarze.
- Relacje świadków wskazują na późniejsze przybycie części pomocy. Dokładny przebieg interwencji nie został jeszcze wyjaśniony.
Przebieg strzelaniny
Do strzelaniny doszło w sobotę, 7 listopada, po godzinie 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Według ustaleń przekazanych przez portal Onet sprawca oddawał strzały z samochodu do przypadkowych osób znajdujących się na placu.
Podejrzany, 24-letni Polak, został postrzelony, zatrzymany i przewieziony do szpitala.
Stanowisko ministra: trzy minuty od zgłoszenia
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zdementował informacje o tym, że służby dotarły na miejsce z opóźnieniem. Jak przekazał, zgłoszenie o ataku zostało przyjęte przed interwencją policji, a pierwsze strzały funkcjonariusze oddali do napastnika po trzech minutach.
Według tej relacji po około trzech minutach na miejscu pojawili się także strażacy i ratownicy medyczni.
Relacje świadków a oficjalna wersja
W relacjach świadków cytowanych przez Onet pojawiły się informacje o późniejszym przybyciu części pomocy. Jedna z osób mówiła o karetkach, które pojawiły się po około 20 minutach. Według relacji świadków policja przez 10–15 minut koncentrowała się na zabezpieczaniu miejsca.
Są to relacje świadków, a nie oficjalne ustalenia dotyczące czasu dysponowania i przyjazdu poszczególnych zespołów. Dokładny przebieg interwencji oraz czas dotarcia patroli i ratowników wymagają jeszcze wyjaśnienia.
Ofiary i ranni
Policja informowała o sześciu ofiarach śmiertelnych oraz 15 osobach rannych. Wśród poszkodowanych byli policjanci oraz dorożkarze.
W późniejszych komunikatach pojawiły się rozbieżności dotyczące liczby rannych funkcjonariuszy. Według informacji cytowanych przez Onet minister mówił o dwóch postrzelonych policjantach: jeden miał jedną ranę, a drugi trzy rany postrzałowe i znajdował się w bardzo ciężkim stanie. Ostateczna liczba rannych funkcjonariuszy nie wynika jeszcze z przekazanych materiałów.
Sprawca i wstępne ustalenia
Minister przekazał, że według dotychczasowych ustaleń sprawca działał samodzielnie i miał być związany ze skrajnie prawicowymi ideologiami. Zaznaczono, że są to wstępne ustalenia śledczych, a motyw działania nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.
Co pozostaje do wyjaśnienia
Z dostępnych informacji nie wynika, by ogłoszono nowe procedury bezpieczeństwa, zmiany organizacyjne w centrum Krakowa ani dodatkowe decyzje dotyczące mieszkańców. Dotychczasowe komunikaty dotyczą przede wszystkim przebiegu ataku, zatrzymania podejrzanego oraz wyjaśniania czasu reakcji służb.
- Dokładny przebieg interwencji oraz czas dotarcia patroli i zespołów ratownictwa
- Rozbieżność między relacją ministra a relacjami świadków
- Ostateczna liczba rannych funkcjonariuszy
- Motyw działania sprawcy
Najczęściej zadawane pytania
Marcin Kierwiński przekazał, że zgłoszenie zostało przyjęte przed interwencją policji, a pierwsze strzały funkcjonariusze oddali po trzech minutach. Według tej relacji po około trzech minutach na miejscu byli także straż pożarna i pogotowie ratunkowe.
Policja informowała o sześciu ofiarach śmiertelnych oraz 15 osobach rannych. Wśród poszkodowanych byli policjanci i dorożkarze. Liczba rannych funkcjonariuszy była w późniejszych komunikatach różnie przedstawiana.
Podejrzany to 24-letni Polak. Został postrzelony, zatrzymany i przewieziony do szpitala. Według wstępnych ustaleń śledczych działał sam i miał być związany ze skrajnie prawicowymi ideologiami.
Najważniejsze fakty
- Minister zaprzecza, by służby dotarły na Rynek Główny z opóźnieniem, i podaje czas trzech minut od zgłoszenia do pierwszych strzałów.
- Relacje świadków wskazują na późniejsze przybycie części pomocy; ten rozbieżny obraz wymaga wyjaśnienia.
- Liczba rannych policjantów i motyw sprawcy pozostają przedmiotem dalszych ustaleń.
Na podstawie informacji: wiadomosci.onet.pl
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — bądź pierwszy na forum.
Dodaj komentarz na forum →


