Szef BBN po sobotnim ataku w Krakowie: służby zareagowały prawidłowo
W sobotę po południu na Rynku Głównym w Krakowie mężczyzna oddał z samochodu strzały do przypadkowych osób. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ocenił, że służby zareagowały prawidłowo. Według informacji policji zginęło sześć osób, a rannych zostało 16.
W skrócie
- Atak na Rynku Głównym w Krakowie miał miejsce w sobotę, około godz. 15. Sprawca został postrzelony przez policjanta, zatrzymany i przewieziony do szpitala.
- Według policji zginęły cztery kobiety i dwóch mężczyzn, a 16 osób zostało rannych, w tym dwóch funkcjonariuszy.
- Policja podała, że pierwszy patrol rozpoczął działania 23 sekundy po zgłoszeniu; minister spraw wewnętrznych i administracji mówił o około trzech minutach do pierwszych strzałów.
- W działaniach uczestniczyło ponad tysiąc policjantów, 30 załóg policyjnych, 24 zastępy straży pożarnej i 62 strażaków-ratowników.
- W mieszkaniu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono trzy ciała. Motyw ataku nie został publicznie ustalony.
Ocena szefa BBN
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ocenił, że służby prawidłowo zareagowały na strzelaninę na Rynku Głównym. W rozmowie z Polsat News wskazał, że czas reakcji był bardzo krótki.
Jako prawidłowo działające wymienił nie tylko policję, ale także straż pożarną, ratowników medycznych, Straż Miejską oraz świadków zdarzenia. W sobotę wieczorem w Krakowie odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego z udziałem przedstawicieli władz państwowych i służb, w którym uczestniczył szef BBN.
Przebieg zdarzenia
Według dostępnych informacji do ataku doszło w sobotę po południu, około godz. 15. Mężczyzna z samochodu oddawał strzały do przypadkowych osób na Rynku Głównym.
Sprawca został postrzelony przez policjanta, zatrzymany i przewieziony do szpitala. Dwóch policjantów zostało rannych, gdy po wymianie ognia ruszyli za napastnikiem w pościg.
Czas reakcji służb
Policja poinformowała, że pierwszy patrol rozpoczął działania 23 sekundy po zgłoszeniu. Z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji przekazał, że po około trzech minutach policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika.
Według tych informacji po około trzech minutach na miejscu pojawiły się także straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Obie wersje dotyczą różnych elementów interwencji, a w materiałach nie wyjaśniono szczegółowo, jak się one ze sobą odnoszą.
- Pierwszy patrol policji: 23 sekundy po zgłoszeniu (według policji).
- Pierwsze strzały do napastnika: około trzy minuty (według ministra spraw wewnętrznych i administracji).
- Przybycie straży pożarnej i pogotowia: około trzy minuty.
Bilans ofiar i rannych
Według informacji przekazanych przez policję zginęło sześć osób: cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Rannych zostało 16 osób, w tym dwóch funkcjonariuszy.
Wcześniej w materiałach nie podano dalszych szczegółów dotyczących stanu zdrowia poszkodowanych.
Skala działań służb
W związku ze zdarzeniem zaangażowano ponad tysiąc policjantów. Pracowali oni w patrolach, przy zabezpieczaniu miejsca zdarzenia, w jednostkach kontrterrorystycznych oraz w zespołach wykonujących czynności procesowe wspólnie z prokuratorami.
W akcji uczestniczyło także 30 policyjnych załóg, 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz 62 strażaków-ratowników.
Ważne: W materiałach nie podano terminu zakończenia czynności procesowych ani informacji o trwałych zmianach w organizacji ruchu czy funkcjonowaniu Rynku Głównego. Warto śledzić komunikaty policji i Urzędu Miasta Krakowa.
Ustalenia w Ostrowcu Świętokrzyskim i postępowanie
W mieszkaniu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono trzy ciała. Według przekazanych informacji były to osoby z jego najbliższej rodziny: mężczyzna w wieku 53 lat oraz kobiety w wieku 52 i 21 lat. Budynek został ewakuowany, a na miejscu pracowali funkcjonariusze kontrterrorystyczni.
Na obecnym etapie nie ustalono publicznie motywów sprawcy. Szef BBN zaznaczył, że w tej sprawie wiadomo niewiele, a motyw ataku pozostaje przedmiotem postępowania.
Najczęściej zadawane pytania
Około godz. 15 mężczyzna z samochodu oddał strzały do przypadkowych osób. Sprawca został postrzelony przez policjanta, zatrzymany i przewieziony do szpitala. Według policji zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.
Bartosz Grodecki uznał, że służby zareagowały prawidłowo i że czas reakcji był bardzo krótki. Wymienił policję, straż pożarną, ratowników medycznych, Straż Miejską oraz świadków, którzy również działali właściwie.
Na obecnym etapie nie ustalono publicznie motywów. Szef BBN przyznał, że wiadomo niewiele. Sprawa jest prowadzona w ramach postępowania, a w materiałach nie podano terminu zakończenia czynności procesowych.
Najważniejsze fakty
- Szef BBN ocenił, że służby na Rynku Głównym zareagowały prawidłowo.
- Policja i minister podają różne momenty pierwszych działań, a obie wersje są przedstawiane w materiałach.
- Motyw sprawcy nie został publicznie ustalony, a postępowanie trwa.
Na podstawie informacji: wiadomosci.onet.pl
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — bądź pierwszy na forum.
Dodaj komentarz na forum →
