Proszę, zaloguj się lub zarejestruj, aby mieć pełen dostęp do forum.
| Nie pamiętam hasła




Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego wieże kościoła Mariackiego w Krakowie są tak różne? (kościół Mariacki)
27.10.2011, 11:21:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.12.2011 15:15:30 przez erba.)
Post: #1
Dlaczego wieże kościoła Mariackiego w Krakowie są tak różne? (kościół Mariacki)
Uprzejmie informuję, że niebieskie wyrazy to nie są linki do reklam, a linki do ilustracji i bibliografii, gdzie odsyłam zainteresowanych.

Kiedy spojrzy się na ważne kościoły w innych miastach- ich wieże są podobne, ba, czasami nawet symetryczne ((treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)). Krakowskie wieże nie tylko są asymetryczne, ale jeszcze występują różnice w obrębie każdej z nich.

[Obrazek: kosciol_mariacki_krakow.jpg]
zdjęcie za:www.x.garnek.pl

Owszem, jest legenda (pierwszy raz pojawiła się w przewodniku Mączyńskiego w 1845r., zatem dość niedawno) która mówi o tym, że dwaj bracia, mistrzowie budownictwa, rywalizowali, czyja wieża będzie wyższa. Z zazdrości jeden zabił drugiego, potem sam popełnił samobójstwo. Na pamiątkę tego wydarzenia nóż, jako corpus delicti, wisi w bramie Sukiennic od strony kościoła.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSYELlE8XxzW1Ul--_pNtB...PHgH23HU-g]
zdjęcie za:www.krakowostki.jogger.pl

Nóż ten jednak został wchłonięty przez legendę, a z braćmi nie ma nic wspólnego. Obecnie jest to nóż, kiedyś wisiał tam miecz (bardzo długi nóż wyglądający jak miecz?) i tak naprawdę historycy nie są pewni do czego on służył:

- czy był symbolem tego, że Kraków lokowano na prawie magdeburskim,zatem ma na stanie czynnego zawodowo kata? A co, jak nie było kata w mieście? To wtedy jeden ze skazanych na śmierć wykonywał wyrok na pozostałych, dostając za to darowanie kary.

- czy służył do wyrównywania powierzchni naczynia przy nabywaniu produktów sypkich na rynku? ( żeby nie kupować korca maku- ok. 120 litrów- z usypaną "górką", tylko równo z brzegiem naczynia.)

- czy rzeczywiście był przypomnieniem o nieuchronności kary za przestępstwo? Możliwe, że został tam powieszony w celach prewencyjnych - jak pręgierz na Rynku - dla odstraszenia drobnych złodziejaszków na targu. Złodziejaszkom obcinano nim uszy przy recydywie- tzw. oszelmowanie- a stręczycielom obcinano...uszy, ale już przy pierwszym złapaniu. Przy recydywie dawali głowę.

Pewną wskazówką interpretacyjną może być fakt, że w miastach na terenie Niemiec, lokowanych na prawie magdeburskim tak jak Kraków, również wisiały takie długie noże.

Legendy uzasadniają rzeczywistość, nie tłumaczą niczego. Skoro powstała legenda o dwóch braciach, to znak, że inni przede mną dostrzegali ową asymetrię i szukali wyjaśnienia. Zatem czym dysproporcja wież jest spowodowana ?

1. Kiedyś...

Według K. Estreichera w okolicach Krakowa, w wapiennych jaskiniach, człowiek żył już w okresie dyluwialnym czyli lodowcowym, tj. 10 tys lat temu. W 10 w. p.n.e. na tych ziemiach pojawiła się kultura łużycka, potem Celtowie, Wandalowie/Scytowie, wreszcie w 4 w. n.e. pojawili się Słowianie. Na samym Rynku znaleziono ceramikę sprzed 2500 lat. Ci ludzie musieli coś wyznawać. Pewnie stawiali ołtarze na szlakach (a takim szlakiem była trasa przez dzisiejszy Rynek), w szczególnych miejscach. Kiedy przyszło chrześcijaństwo, posadowiło swoje świątynie w miejscach pogańskich. W ten sposób najwygodniej wyplenić religię, bazując na przyzwyczajeniu ludzi- jedne wierzenia zastępuje się innymi, a chodzi się do tych samych miejsc. ( Katedra Notre Dame de Paris czyli Naszej Panienki z Paryża stoi w miejscu dawnego kościółka drewnianego. A ten z kolei stoi w miejscu...dawnego ołtarza celtyckiego, a ten...na miejscu dawnego ołtarza Ateny Big Grin Podobnie z kopcem Kraka- pierwotnie miejsce kultu, pogańskie święte miejsce w świętym dębowym gaju,przyszło chrześcijaństwo i co? I krzyż na szczycie postawiło- znaleźli jego resztki. Poza tym znany obyczaj- Rękawka- do 17wieku obchodzony był na kopcu Kraka 21marca każdego roku. Widać, związany był z kultem wiosny. Jak nazwano kościółek obok? Świętego Benedykta. A kiedy jest jego święto? 21 marca. Skoro przychodzili w celach pogańskich to dalej będą przychodzić, siłą przyzwyczajenia, tego samego dnia). Na tej podstawie historycy doszli do wniosku, że w miejscu fary Mariackiej stały drewniane zabudowania- niekoniecznie chrześcijańskie-i, siłą rzeczy, niezachowane. Czemu drewniane? Wokół były lasy- budulca sporo, zatem był on tani, a każdy "rolnik"umiał obrabiać drewno. Cieśla jako fachowiec pojawił się dopiero później i to głównie przy budowlach książęcych i kościelnych.
Sprzyja temu fakt, że od zawsze okolice Rynku były uważane za szczególne. W okresie przedlokacyjnym na terenie dzisiejszego Rynku znajdowało się (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), ślady po nim znajdują się od ul. św. Anny po Mikołajską , św. Jana i Tomasza.

2. Kamienny kościół Leszka Białego w stylu romańskim

Jan Długosz (swoją drogą mający chałupinkę na Kanoniczej 25, zaraz pod Wawelem,w jego domu potem mieszkał Wyspiański - (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) ) pisał, że książę Leszek Biały postawił Mariacki kościół z kamienia, a w 1222 r. biskup Iwo Odrowąż przeniósł do niego parafię (więcej (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)). Leszek Biały był uzurpatorem tronu książęcego i szukał popleczników, stąd sięgnięcie do kiesy, a i biskup biedny nie był, fundował samodzielnie niejeden budynek - ściągnął zakon duchaków i zbudował im szpital. Kiedy (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), wyburzono je- (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych).
Budowa mogła być spowodowana również tym, że do Polski świeżo przybyli dominikanie (zwani pieszczotliwie Psami Pana, od Domini Canes), trzeba było znaleźć im jakiś kąt- podarowano im krakowski kościół św. Trójcy i trzeba było wybudować nowy, inny.
Poziom Rynku był wówczas 2,5 metra niżej niż obecnie, zatem żeby odkopać fundamenty tej świątyni z 1222r., szukano głęboko. Budowla była potężna bo na planie prostokąta 42x24 metry + dwie wieże.
Co więcej, głębsze badania, na poziomie 3,6 metra, wykazały, że PRZED kamiennym kościołem z 1220 r. był tam INNY kamienny budynek. Doszczętnie spalony. Chrześcijański.(Na pewno chrześcijański bo z chrześcijaństwem pojawił się kamień jako budulec. Jako pierwsze, kamienne pojawiły się: rotunda św. Feliksa i Adaukta na Wawelu, katedra Władysława Hermana na Wawelu- dzisiaj jej pozostałością jest (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), gdzie leżą Sobieski i Kościuszko, kościółek (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), kościół (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) przy dzisiejszej Grodzkiej, klasztor (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) na Zwierzyńcu, kościół św. Salwatora)
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) )

3. Tatarzy

Ziemia krakowska przeszła najazd w 1241 r. Gdy nie można było zdobyć, zagrabić - niszczono, palono. Stąd wzniecane liczne pożary.
Tatarzy wpadli w odwiedziny kolejny raz w sezonie 1259/1260.
Trzeci raz w 1287r.

4. Dokument lokacyjny z 1257r.

Mówi się o lokacji w 1257 r., na co są dokumenty, ale rzadko kiedy wspomina się, że już w (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) działał "starosta Piotr". Urząd starosty był typowo niemiecki. Jakaś lokacja na prawie niemieckim musiała mieć miejsce przed tą w 1257r. Może ta późniejsza, z 1257r. spowodowała anulowanie, zniszczenie, wszelkich wzmianek o lokacji wcześniejszej? Może właśnie dlatego książę Leszek Biały koło 1222 r. szarpnął się na odbudowę kościoła (kamienny, romański) w mieście o świeżej lokacji? Tak dla podniesienia jego rangi. Przemawia za tym to, że dokument z 1257 r. POTWIERDZA nadanie ziem a nie je dopiero nadaje. Zatem musiał być jakiś przywilej wcześniejszy. Należy pamiętać, że "lokacja" na prawie magdeburskim nie była teleportacją w pełni rozwiniętego miasta, tylko dokumentem, który nadawał (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) prawo do stosowania porządku niemieckiego i upodabniał zabudowę do pewnych sprawdzonych niemieckich wzorców, dając tereny pod nowe budynki.

5. Podnoszenie się ze zgliszczy i gotycka budowa z cegły

Było już po lokacji miasta w 1257 r., czyli po POTWIERDZENIU prawa do ziemi, wyznaczeniu NOWEJ siatki ulic i placów o NOWYCH kształtach. Parafia Mariacka w 1291r. zakupiła wieś Bronowice, ekonomicznie stawała na nogi, widać- planowała rozwój. Zaczęto rozbudowywać miasto i siłą rzeczy- odbudowywać kościół po wizytach Tatarów. Tym razem już w stylu gotyckim, zgodnie z modą. Wpleciono w odbudowę pozostałości romańskiej budowli. Tu historycy spierają się czy "wplecenie" polegało na użyciu ocalałego budulca do wznoszenia ścian, czy tylko posadowieniu nowego kościoła na fundamentach starej budowli.
W 1320 r. wczesnogotycki kościół z cegły (a nie kamienia! Na tym właśnie polega specyfika polskiego gotyku, budowano z cegły, chociaż ona się nie nadawała do wznoszenia strzelistych budowli. Ale o cegłę było łatwo bo wyrabiało się ją z ogólnodostępnej gliny, kiedy o dobry kamień łatwo nie było, zatem był on drogi,poza tym problemem był jego transport z odległych kamieniołomów- te polskie drogi...), dwuwieżowy, halowy, stanął na Rynku i został poświęcony.

6. Skosem do Rynku...

Mówi się, że fara Mariacka stoi bokiem (skosem) do Rynku, bo miała przedlokacyjny charakter. Nie oznacza to wbrew pozorom, że kościół Mariacki, który widzimy teraz na Rynku został wybudowany przed 1257 r.
Ta gotycka budowla, którą teraz widzimy została wybudowana ponad 30 lat po dokumencie z 1257 r. potwierdzającym lokację.

Patrząc kolejno, dzisiejszy Mariacki stoi dokładnie na miejscu poprzedniej świątyni, kamiennej, romańskiej, która- gdy była budowana- stała przy Rynku o mniejszej powierzchni i innym kształcie, bowiem pierwszy Rynek był trochę inny niż ten obecny (układ Rynku zmienił dokument potwierdzający lokację w 1257r.). Trzeba kopać jeszcze głębiej i jeszcze dawniej.
Tak naprawdę "przedlokacyjność" wynika z tego, że przed wybudowaniem jakiejkolwiek budowli z kamienia (zatem chrześcijańskiej), prawdopodobnie stały w tym miejscu zabudowania drewniane, niestety niezachowane.
"Przedlokacyjność" Mariackiego to tak naprawdę to specjalne miejsce,niekoniecznie chrześcijańskie, oznaczone wśród bagien drewnianymi znakami, które nie przetrwały do dzisiaj; to z czasem kamienny kościół, potem osada na prawie niemieckim (autorstwa uzurpatora Leszka Białego?), który w ten sposób chciał się przypodobać, nadając przywileje, odbudowując zaraz po lokacji, ok. 1220r. kościół z kamienia (poprzedni został spalony, jak wskazują szczątki),który to kościół - odbudowany- z czasem i tak znowu spalili Tatarzy. Kościół ten stał przy Rynku, pierwszym, mniejszym, o innym kształcie. Może wówczas stał frontem do tamtego Rynku? Wpadli Tatarzy, kościół spalili,zostały fundamenty, dokument z 1257 r. potwierdził lokację i ZMIENIŁ kształt Rynku, gotycki kościół odbudowali na fundamentach poprzedniego. I Mariacki wyszedł skosem do obecnego Rynku.

A.jakieś drewniane zabudowania,
B.jakiś kościół kamienny (z czasem spalony) na głębokości 3,6m.,
C.osada (o nazwie Okół) o małym rynku, której nadano przywilej lokacyjny (ok. 1220r.) i której odbudowano kościół dla poprawienia prestiżu
D.kościół z 1220r. spalili Tatarzy,
E.dokument lokacyjny z 1257r. powiększający Rynek,
F.w tym samym miejscu co poprzednie kościoły odbudowano Mariacki, stojący na starym miejscu - zatem skosem do Rynku.

Podkreślenia wymaga, że kościoły średniowieczne były budowane na linii wschód- zachód. Prezbiterium, czyli ta część z ołtarzem, miała być skierowana dokładnie na wschód- tam bowiem była Jerozolima. O takim kościele- który miał prezbiterium wychodzące na wschód- mówiło się, że jest ORIENTOWANY(od łac. oriens- wschód). W pewien sposób zatem ustawienie kościoła było z góry sztywno ustalone. Prezbiterium (ołtarz) miało patrzeć dokładnie na wschód, nawy na północ (uosabiające zło, piekło) i południe (dobro, czyściec). Nie można było kościoła ustawić "trochę skosem", żeby lepiej pasował do nowowytyczonego placu. (Kościół Mariacki co prawda nie ma transeptu - czyli nawy poprzecznej, jak daszek litery "t" i nie wygląda z lotu ptaka jak krzyż- którego ramiona mogłyby patrzeć na wschód i zachód, ale ma dobudowane nawy boczne -nie poprzeczne do nawy głównej, ale równoległe z nią, po jej bokach. I one i tak muszą być skierowane w odpowiednie strony. Poniższe zdjęcie przedstawia brak wyraźnego, poprzecznego ramienia, a jedynie - mniejsze - nawy równoległe do nawy głównej. Zdjęcie powiększy się po kliknięciu na nie.)
   
zdjęcie za:www.airprofi.pl

Mariacki ma fundamenty starsze, niż lokacja wytyczona w 1257r. Podobnie jest z kościołem św. Jana, przy ulicy św. Jana.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQkaxrWHiPC-yzwAk-Qf7u...j7EhTrZDeQ]
zdjęcie za:www.krakow.travel.pl

On również ma same fundamenty sprzed 1257r., dlatego wykrzywia (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) - w ten sposób powstał urokliwy (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) na parasolki przed Cafe Dym. K. Estreicher w swoim przewodniku z 1938r. twierdzi, że oba te kościoły mogły stać przy tej samej drodze, po grobli.

7. Wmieszał się Wierzynek

Mikołaj Wierzynek, kupiec, wójt wielicki i zaufany króla, z tego rodu, który zafundował kostnicę (dzisiejszy (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)) na pobliskim cmentarzu, szarpnął się na prezbiterium (to ta część, gdzie jest ołtarz i kręcą się księża podczas mszy).


[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQNHYPcwKbE9m0_nONkMLF...XECDMHO7rA]
zdjęcie za:www.panoramio.com

Swoją urodą przyćmiło ono bryłę kościoła, dlatego pozbierano pieniądze i 70 lat po poświęceniu budowli w 1320r. -w latach 1392- 1397 - zmieniono trójnawową halę na bazylikę. To znaczy, że podniesiono dach. Teraz był wysoki nie tylko nad ołtarzem (prezbiterium Wierzynka) ale również w tej części od wejścia do kościoła aż do ołtarza- czyli nad całą nawą główną dach był na tym samym poziomie. Poniżej w tekście są dwie ryciny- warto porównać wysokość dachu w modelu z 1360r. i 1500 r. W 1360r. dach był jeszcze halowy (najwyższy tylko nad ołtarzem), w 1500 r. dach był już bazylikowy (na tej samej wysokości od wejścia do kościoła do ołtarza). Krótko mówiąc podniesiono dach na chwałę! Wywindowano go wysoko, wysoko, co miało fatalne skutki, bowiem w 1442 r. dach kościoła- konstrukcji niemieckiego mistrza- zawalił się. Niemcy się zawstydzili partactwa swojego ziomka i rozgłaszali w kronikach plotkę, że powodem zawalenia się w 1442 r. było trzęsienie ziemi... z 1443 r.

8. Wieże w 1360 r.

Dość dokładnie nad wieżami dumał (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), szkice poglądowe dołączyła Daniela Mazurówna i te etapy rozwoju ugruntowały się w literaturze.
Na ilustracji przedstawiającej kościół w 1360 r. wyraźnie widać, że wieże od dołu są symetryczne, otwory okienne są bardzo małe, zakończone ostro, wąskie i podobne na obu wieżach, gzymsy są podobnej wysokości. Wieże nie są wysokie, ale ładnie się prezentują z halowym (niższym) dachem. Dzwonnica - od zawsze należąca do kościoła- ma 3 gzymsy, jest o jeden gzyms niższa niż Hejnalica- od zawsze należąca do miasta.

   
Kraków, kościół Mariacki od północnego zachodu. Rekonstrukcja
stanu z roku 1360- dach HALOWY(niski za wieżami). Rycina znalazła się w Roczniku Krakowskim z lat 50-tych,opracowana graficznie przez Węcławowicza. Obie pozycje podlinkowane w pkt.8 i 10

Tym właśnie można tłumaczyć ich nierówną wysokość. Inni właściciele, inne funkcje. Strażnica (Hejnalica) miała czuwać nad miastem, górować, wypatrywać, strzec. Stąd różnica jednego gzymsu- była po prostu wyższa „ o głowę”. To tyle z rekonstrukcji. A kiedy popatrzymy od dołu na współczesną budowlę, wyraźnie widzimy ostrołukowe otwory okienne (z maswerkami czyli laskami w oknach)- 3 na Dzwonnicy (po prawo), 4 na Hejnalicy (po lewo)- to jest właśnie stan, jaki mieszkańcy widzieli w 1360r.

[Obrazek: 29659994.jpg]
zdjęcie za:www.absolutvodka.blox.pl

Ostrołukowe, niewielkie okna są tak charakterystyczne dla wczesnego gotyku. Podobnie jak maswerki i blendy. (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) to wgłębienia, imitujące okna, wyglądające trochę jak zamurowane okna, chociaż oknami nigdy nie były. Niekiedy na blendach (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), a niekiedy blendy po prostu tynkowano i zostawiano w jaśniejszych kolorach. (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) to zdobione szczyty okien- te wzorki w oknach – mogą być wymalowane ((treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)) albo mogą być kamienne, gdy faktycznie stoją w otworze. Maswerk u góry (u szczytu okna) ma koła, kształty rybich pęcherzy, trójklapowe liście. Na dół schodzi laską (to ta pionowa kreska). Polskie określenie maswerku to właśnie laskowanie okien - czyli stawianie w oknach lasek, które mają ozdobne kształty u szczytu.

9. Podwyższenie wież

O podwyższeniu wież zadecydowały dwa czynniki. Wszystko zaczęło się od lewej, miastowej, Hejnalicy:
- czym bogatsze miasto, tym wyższe powinny być jego budynki - to prestiż i bezpieczeństwo,
- po podniesieniu dachu świątyni (przejście z modelu halowego na bazylikowy po tym jak Wierzynek zafundował prezbiterium) trzeba było podwyższyć wieżę, żeby cała budowla wyglądała proporcjonalniej. Podniesiony dach bazylikowy (czyli wysoki nad całą nawą główną) dorównywał bowiem wysokości Hejnalicy z 1360r.

Kiedy około 1407r.podwyższono lewą wieżę (Hejnalicę), prawa dalej miała tylko 3 okna, była niska-wyglądała jak przybudówka. Z tego względu nie ciągnięto Hejnalicy tak bardzo w górę - i tak mocno górowała nad miastem i resztą budowli. Widać jak niezgrabnie wygląda niższa wieża (Dzwonnica) przy tak wysokim, bazylikowym dachu. Bryłę kościoła ratowała wysoka Hejnalica.

   
Kraków, kościół Mariacki od północnego zachodu. Rekonstrukcja stanu z roku 1500- dach BAZYLIKOWY, na tej samej wysokości nad całą nawą główną, z niższymi nawami bocznymi.Rycina znalazła się w Roczniku Krakowskim z lat 50-tych,opracowana graficznie przez Węcławowicza. Obie pozycje podlinkowane w pkt.8 i 10

Dwie górne kondygnacje wieży różnią się szerokością gzymsów i oknami. Okna są większe, wydają się bardziej otwarte, nie ma maswerków. Na tym zdjęciu widać poziom podniesionego dachu bazylikowego i okna z maswerkami wyznaczające wysokość wieży z 1360r- są równe. Jak by to wyglądało, gdyby Hejnalica nie została podniesiona, kończyła się w tym miejscu?

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQeodhYR_oi-wORAeK0Bzq...TsESvpe0uQ]

Ale władzom kościelnym było nie w smak, że "wieża Panienki" (kościelna Dzwonnica) tak nędznie wygląda przy miastowej Hejnalicy. Dlatego zdecydowano się Dzwonnicę też podnieść. Żeby uniknąć grzechu pychy, podniesiono ją tylko o dwa piętra- tak jak Hejnalicę. Ha! Ale o jakie dwa piętra! Wystarczy popatrzeć na gzymsy- ostatnie dwa piętra prawej Dzwonnicy są najszersze, jakby próbowała dogonić Hejnalicę aż do wysokości strażnicy-ośmioboku.
Te największe, najpóźniejsze okna widać na poniższej ilustracji.
Na dwóch ostatnich piętrach wież inny jest materiał ościeży - to ta jasna okolica otworów okiennych- to już wapień a nie piaskowiec. W końcu sam dół wież budowano koło 1220 r., dolne okna przed 1320 r., górę Hejnalicy (lewa wieża) dobudowano jakieś 80 lat po konsekracji (zatem koło 1400r.) gdy już moda się zmieniła, a górę prawej wieży dobudowano dopiero po 1550r.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRwtBqWrvDLCr8PG5QLzxA...EpRyK6Ztrr]
zdjęcie za:www.wn.com

Ośmiobok lewej wieży nadawał jej rys obronny, typowy dla strażnicy, kościelna wieża mieć tego nie mogła, ale przynajmniej wyrównano wieże do poziomu ośmioboku. (Z ostatnich oględzin wynika, że kościelna Dzwonnica sięga nawet odrobinę wyżej niż początek obronnego ośmioboku Hejnalicy. Krótko mówiąc "wieża Panienki" skromnie sięga najwyżej jak się da, żeby nie być taką ostatnią. Gdyby miała obronny ośmiobok i taki sam hełm jak Hejnalica- byłaby odrobinę wyższa niż miastowa wieża.)
Podciąganie Dzwonnicy odbyło się w 16w. Wtedy ciągle Hejnalica pełniła rolę strażnicy - wypatrywano z niej wroga i pożarów. Niestety, tak wysokie podciągnięcie prawej Dzwonnicy i zwieńczenie jej hełmem zasłoniło strażnikowi widok na część Krakowa (m.in. na Stradom). Miał wypatrywać pożaru, a części miasta nie widział...Ale przynajmniej "wieża Panienki" nie wyglądała tak nędznie, pal licho pożary na Stradomiu! Poniżej na zdjęciu zasłonięty widok na miasto, czyli to, co widział strażnik z Hejnalicy:

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSiCR5F-wS1ZQtL9VBczwO...BvUaReQz2w]
zdjęcie za:www.picasaweb.google.com

Skoro kilka razy dziennie (kiedyś trąbiono dwa razy dziennie co było pozostałością po średniowieczu, gdy trąbiono na otwarcie i zamknięcie bram miasta) trąbili z Hejnalicy to mieszkańcy do tych dźwięków przywykli. Dlatego na alarm grano "Bogurodzicę", tak dla odmiany. Jeżeli strażnik spostrzegł pożar za dnia, wywieszał chorągiewkę w odpowiednim oknie. Czerwona płachta miała wskazywać kierunek, w którym należy biec z pomocą. W nocy, gdy chorągiewka była niewidoczna dla osób z dołu, świecił latarnią w stronę, gdzie się paliło. Ponieważ strażnik mógł zaspać (kiedy nie pełniono jeszcze służby we dwóch), zagapić się, przegapić ogień (bo np. hełm Dzwonnicy mu zasłaniał), miał mały dzwonek u siebie, a sznur do niego była na dole, u wejścia do Hejnalicy. Tym sposobem każdy mieszkaniec, który zauważył jakieś niebezpieczeństwo mógł zaalarmować strażnika. Ten, po zorientowaniu się o co chodzi, czy się pali, czy nie pali, mógł stawiać na nogi całe miasto.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26.11.2011, 04:28:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.03.2012 22:08:24 przez erba.)
Post: #2
RE: Dlaczego wieże kościoła Mariackiego w Krakowie są tak różne? (kościół Mariacki)
10. Fantazyjny finał Hejnalicy

W latach 1400-1408 dobudowano do – zawsze wyższej- Hejnalicy ośmioboczną kondygnację i zakończono ją stożkowym dachem. Budowla na tym etapie wydaje się pokrętna, niedokończona i dziwnie ukształtowana. Jednak badania (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), podtrzymującej kopułę, dają kilka ciekawych informacji.
Po pierwsze nie wiadomo, jak wysoka miała być Hejnalica, na którym piętrze planowano zwieńczyć ją dachem.
Po drugie, konstrukcja ciesielska (drewniana, podtrzymująca dach) wewnątrz wieży zaczyna się na etapie kwadratowej 5-6 kondygnacji i płynnie przechodzi w konstrukcję ośmioboczną, tj. rozszerza się. Pomimo tego, że ośmioboczny fragment pasuje jak pięść do nosa do kwadratowej podstawy wieży – wszystko wskazuje na to, że tak miało być. Wygląda na to, że zaczęto robić podpory drewniane na wypadek zakończenia dachem, ciągnięto to w górę, pojawił się pomysł zbudowania ośmiokąta- na bieżąco dostosowano i konstrukcję drewnianą. Chociaż ten ośmiobok wygląda dziwnie, posadowiony na prostym kwadracie, to jednak tego typu zabiegi stosowano w gotyku ( np. (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) w Koszalinie z 1383 r. jest z cegły, na planie ośmioboku, z ostro zakończonymi oknami). Pomysł posadowienia ośmioboku na kwadracie może wydawać się estetycznie dziwny, ale tak się spodobał, że w 1796 r. na Wawelu ( tak, (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) z Mariackiego) wykorzystano go przy remoncie (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)- jest to jedna ze starszych części katedry. Do wieży na planie kwadratu dobudowano część ośmioboczną i zwieńczono ją dachem. Oczywiście już nie tak ozdobnym jak na Hejnalicy. (Dach podobny jak na Hejnalicy pojawił się w kościele (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), ale to lata 1905-1909. Nieprzypadkowo był podobny. Podgórze powstało po I rozbiorze, w 1772r., jako miasto austriackie i miało przerosnąć i wchłonąć Kraków. Kościół św. Józefa miał być sercem Podgórza, tak, jak Mariacki był sercem Krakowa.)

11. Dlaczego właśnie ośmiobok?

Zastanawiał mnie ten kształt. Nie jest najłatwiejszy w konstrukcji. Próbowałam go narysować na kartce, odręcznie- to połączenie kwadratu i okręgu. Wystarczy narysować 4 rozsunięte odcinki, parami równoległe i połączyć je skośnymi odcinkami również parami równoległymi.

Już w Egipcie znano geometrię i stosowano kwadraty (figury o kątach prostych) jako podstawy piramid. Nie jest łatwo narysować okrąg. Czy jest łatwo wymurować budowlę na planie okręgu? Skąd zatem pomysł na ten kształt?

(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) na Krecie w 15 w. p.n.e. znała (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych). Czym one były? Grobowcami (pod powierzchnią), nad którymi usypane były kopce ziemi. Kopiec u swej podstawy miał kształt zbliżony do okręgu. (Kto sypał w piaskownicy kopce z piasku, ten wie, o co chodzi.) Kultura na Krecie zaniknęła, gdy inwazję rozpoczęli Grecy z kontynentu. Wraz z pitagoreizmem utrwaliło się przekonanie, że okrąg to sfera ducha, a kwadrat to sfera materialna, dlatego budowle, w których czczono herosów były budowane na planie okręgu. Grecja kontynentalna przejęła pomysły architektoniczne kultury minojskiej, a Rzym podbił Grecję w 2 w. p.n.e.

Koło 10 w. p.n.e. na północy Italii osiedlili się (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), którzy budowali (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)- kopce ziemi, kurhany, których podstawa w kształcie okręgu była zaznaczana kamieniami. Etruskowie zostali wchłonięci przez Rzymian. Rzymianie zatem przejęli dorobek architektoniczny Etrusków ok. 3 w. p.n.e.

W ten sposób konstrukcje, mające u podstawy plan okręgu przeniknęły do Rzymu. Początkowo nie były kryte dachem, początkowo nie miały nawet ścian, a jedynie kolumny stojące koło siebie. Rzymianie udoskonalili zaprawę, konstrukcje i z czasem powstały takie budowle jak rzymski (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) ( 2 w. n.e.)- wielkie, na planie okręgu, zamknięte od góry kopułą, często z dobudowanymi pomieszczeniami na planie prostokąta. (Panteon w 7 w.n.e. został podarowany papieżowi i mieścił się w nim kościół.)
Po wydaniu (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych) w 4 w.n.e., który wprowadzał wolność wyznania, chrześcijanie nie musieli się już ukrywać i mogli budować pomieszczenia, w których odprawiali kult (do tej pory spotykano się w prywatnych domach). Zwłaszcza w początkowych latach kultu, ważną rolę odgrywał chrzest, czyli przejście na chrześcijaństwo. Dzisiaj chrzci się małe noworodki nad małymi chrzcielnicami w kościołach, kiedyś chrzczono dorosłych- nie zawsze w rzekach, czasami w małych sadzawkach, tworzonych specjalnie dla kultu (tzw. (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)- z łaciny, co ciekawe dzisiaj piscina po włosku znaczy „basen pływacki”.) Najpierw sadzawki otaczane były wiszącymi skórami, z czasem budowano im ściany- tak powstawały pomieszczenia do chrztu- tzw. (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych). Baptysterium było budowlą centralną czyli miało dwie krzyżujące się osie symetrii. Baptysteria były tworzone na planie wieloboku. Ze względu na symbolikę cyfry 8 – nieskończoność, doskonałość- popularne stały się budowle chrześcijańskie na planie ośmioboku. Z czasem baptysteria poza kościołem zamieniły się w chrzcielnice wewnątrz kościołów, ale symboliczne kształty się zachowały- wiele wczesnochrześcijańskich kościołów z 9-10w. w Europie Środkowej ma kształt rotundy (echo greckich wierzeń, że okrąg to sfera ducha), a ośmiobok pojawił się jako fragment kompleksu (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych).


12. Czyżby niedokończona ściana pod ośmiobokiem?

Myślałam, że pewne niezdecydowanie w budowie Hejnalicy (jakby okno wystające ponad niedokończoną ścianę?) było spowodowane zawaleniem się prezbiterium świątyni, co potraktowano jako objaw zdrowego rozsądku, by nie ciągnąć nadmiernie wieży do góry.

[Obrazek: 283173_KosciolMariacki_34.jpg]
zdjęcie za:www.info.wiara.pl

Ale nie, strop zawalił się dopiero w 1442, kiedy już dawno Hejnalica była skończona.

Strop zarwał się w wyniku źle zawiązanej konstrukcji. Po mistrzu niemieckim poprawiał wówczas sklepienie mistrz kazimierski. Nad nawą główną zastosował sklepienie krzyżowo-żebrowe, a na samym końcu, nad ołtarzem- sklepienie gwiaździste. Widać to, gdy prześledzi się łuki. Sklepienie jeszcze w 1858r. było ciemne, co dobrze pokazuje obraz A.Gryglewskiego.
   
zdjęcie za:www.pl.wikipedia.org

Dopiero przy odnawianiu wnętrza, w latach 1889-1891 wymalowano niebo i gwiazdy. Często w przewodnikach spotyka się zwrot "gwiaździste sklepienie". Po pierwsze to nie od namalowanych gwiazd, a od konstrukcji, po drugie- tylko na samym końcu, w prezbiterium i nad ołtarzem jest gwiaździste (na poniższych zdjęciach widać złożoność linii-gwiazdę).
   
zdjęcie za:www.fotogenius.pl
[Obrazek: 2786.jpg]
zdjęcie za:www.monterek58.rzeszow.pl

Bliżej wejścia jest krzyżowo-żebrowe (tu widać jakby proste X; po najechaniu na zdjęcie i powiększeniu jest widoczna część kościoła z krzyżowo-żebrowym "X" na suficie i miejsce- za wiszącym krzyżem- gdzie zaczyna się prezbiterium z gwiazdami z linii).
   
zdjęcie za:www.panoramio.com

Skoro prezbiterium zawaliło się dopiero 40 lat po wybudowaniu Hejnalicy, to znaczy, że przeszkód nie było - ośmiobok został postawiony według planu i z detalami charakterystycznymi dla gotyku. Po pierwsze- spiczaste, małe okna, po drugie charakterystyczne ułożenie cegieł-cegła to prostokąt- zatem schematem dłuższy bok- krótszy-dłuższy bok- krótszy.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcTlknZ8fEvfP9M1UdobQcu...WVcWC2xYCG]
zdjęcie za:www.zwiedzaj-krakow.com.pl

W 1478r. zwieńczono Hejnalicę hełmem (autorem był Maciej Heringk- wiemy, bo w czasie konserwacji w 1999 r. ekipa dotarła do pergaminu zamkniętego w (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)).

A propos kul na szczycie to spotkałam się z poglądami, że legenda o strzale tatarskiej, która przeszywa gardło hejnalisty to: szczera prawda/bujda/rzecz niemożliwa. Pewności dzisiaj nie mamy, ale pewne fakty znamy. Primo, po raz pierwszy legenda o strzale tatarskiej i gardle pojawiła się w książce amerykańskiego(!) pisarza Erica Kelly'ego w 1929r. Autor dziesięć lat wcześniej- w 1919r.- zwiedzał Kraków, oprowadzany przez Anielę Pruszyńską. Pewnie zapytał swoją przewodniczkę czemu hejnał nagle się urywa. Nie znał języka polskiego. No kto mógł mu opowiedzieć taką historię? Właśnie pani Aniela podczas zwiedzania miasta. Kraków uczynił na nim tak duże wrażenie, że 10 lat później napisał książkę o Krakowie, alchemikach, zagadkach i tam po raz pierwszy przedstawił wersję ze strzałą przeszywającą gardło dzielnego hejnalisty. Secundo, kiedy restaurowano kule na szczycie, widać było, że mają ślady po pociskach. Nie raz, nie dwa mierzono do hejnalistów-strażników. Przecież to oni pełnili wartę, ostrzegali całe miasto przed niebezpieczeństwem.

13. Kopuła niższej Dzwonnicy

Dopiero około 1560r. montowano hełm na Dzwonnicy. Co ciekawe, J.Lepiarczyk podnosi, że hełm na Hejnalicy podkreślał jej dominujący charakter, stała się ona osią całej budowli, dlatego zastosowanie podobnego hełmu na niższej Dzwonnicy byłoby "estetycznie nie do przyjęcia". Na szczęście "autor hełmu wieży niższej zrozumiał funkcję estetyczną wieży wyższej i wykazał wielki takt i umiar(!) podporządkowując wieżę niższą - wieży wyższej". Dlatego niższa Dzwonnica przykryta jest manierystyczną bułką.

14. I znowu dach Hejnalicy, na chwałę!

W 1629r. dodano na hełmie drewnianą, obitą ołowiem (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), która jednak pod wpływem deszczu szybko zbutwiała. Dlatego w 1666 r. wymienioną ją na koronę miedzianą (zafundowało ją 3 mieszczan!- tyle metalu to był straszny szmal) i dołożono wieniec ośmiu wieżyczek wokół hełmu (podobnie wyglądał wówczas dach wieży ratusza). Dzięki temu już z daleka było widać, że to główny kościół miasta stołecznego. Korona z dołu wydaje się niewielka, ale jest pokaźna - ma aż 4 metry średnicy, mieści się w niej 12 osób i waży 350 kg- dlatego nigdy nie była z prawdziwego złota. Wieki temu było więcej złoceń tam u góry. 64 liście wokół dachu- dzisiaj metalowe-wówczas były pozłacane, podobnie jak ramy tych malutkich okienek w wieżyczkach wokół dachu.
[Obrazek: wiezamariacka.jpg]
zdjęcie za:www.najlepszy-wypoczynek.pl

Skąd taki patronat kościoła? Po pierwsze miasta lokowane na prawie magdeburskim szczególnie czciły kult Marii i wszystkie miały duże kościoły pod tym wezwaniem. Po drugie długi czas było cienko z relikwiami (szczątki świętych) bo to co mieliśmy automatycznie szło na Wawel i trzeba było zastosować potężne wezwanie jednocześnie niewymagające ciała. Po trzecie król Jan Kazimierz, podłamany niszczącym najazdem Szwedów 1 kwietnia 1656 uczynił śluby oddając Polskę pod opiekę Matki Bożej- została Królową Korony Polski.

Na powyższym zdjęciu widać metalową chorągiewkę nad dachem i kulą. Ustawiła się bokiem do zdjęcia i nie widać, że ma ponad 90cm wysokości i ponad 60cm szerokości. To majuskułowe "M" (majuskuła to wielka litera łacińskiego alfabetu) od imienia "Maryja" w koronie z 3 liści. Korona do czcionki przylega bardzo podobnie jak korona do litery "K" na wawelskich wrotach- wygląda jak fala.
   

15. Przekrojowo przez style

Ze względu na różnych właścicieli i różne funkcje- wyższa Hejnalica, strzegąca miasta, ma 81 metrów wysokości, a Dzwonnica tylko 69. Fundamenty są późnoromańskie, dół to gotyk mieszany ze stylem romańskim, potem sam gotyk (wąskie okna zakończone łukiem, maswerki, tynkowane blendy), dalsze dwie kondygnacje to dojrzały gotyk ( brak maswerków, większe okna, okna niezakończone łukiem). Na niższej- Dzwonnicy - późnorenesansowy hełm, wykonany w 1592 roku. Na Hejnalicy ośmiokątne pomieszczenie i hełm- późnogotyckie oraz wieniec z wieżyczek - późnobarokowy.

16. Podsumowując

Można wieże streścić w tym schemacie:

17wiek-korona i wieniec wieżyczek xxxx
15wiek-hełm xxxxxxxx
15wiek-ośmiobok xxxx
15wiek(okno) xxxxxxxx 16wiek(hełm)
15wiek(okno) xxxxxxxx 16wiek(okno)
14wiek(okno) xxxxxxxx 16wiek(okno)
14wiek(okno) xxxxxxxx 14wiek(okno)
14wiek(okno) xxxxxxxx 14wiek(okno)
14wiek(okno) xxxxxxxx 14wiek(okno)
13wiek(dół wieży) xxxx 13wiek(dół wieży)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx 12wiek(fundamenty)


[Obrazek: kosciol_mariacki.JPG]
zdjęcie za:www.absolutvodka.blox.pl

1. Wieże to najstarsza bo nieprzebudowana część budowli. Na dole są jeszcze pozostałości poprzedniego kościoła. Gdy podnoszono sufit kościoła, nie wyburzano wież, a po prostu dobudowywano kolejne ich segmenty, żeby wieże lepiej komponowały się z wysokim kościołem.
2. Mimo, że to jest 1 budynek, dwie wieże zawsze traktowano odrębnie. Dzwonnica (niższa) zawsze należała do kościoła, Hejnalica (wyższa) zawsze należała do miasta. W księgach były pojedyncze zapisy o tym, jak miasto finansowało remont (budowę) wieży wyższej, nie spotkałam się z tym,żeby łożyło na wieżę kościelną. Do dzisiaj przy remontach Hejnalicy jest problem. Magistrat pisze do parafii, że Hejnalica to część kościoła parafialnego, więc niech parafia wyasygnuje kwotę na remont wieży, parafia odpowiada, że nie używa Hejnalicy, nie ma nawet do niej kluczy bo takie ma Magistrat, który jej używa, więc niech Magistrat płaci za remont.
3. Hejnalica miała górować nad wszystkim bo miała strzec miasta- dlatego ma aż 81 metrów, gdy Dzwonnica tylko 69.
4. Obie wieże budowano w różnych latach (stąd różnice w wyższych partiach), miastową Hejnalicę skończono jako pierwszą. Dół wież (3 okna prawej wieży i 4 okna lewej) był gotowy w 1320r., dwa górne okna lewej i ośmiobok nad nimi były gotowe w 1407 r., dwa górne okna prawej stanęły po 1550r.
5. Nie chciano kończyć obu wież takimi samymi hełmami.
6. Podobieństwo materiału ( budowanie z cegły) wynika nie z chęci zachowania jednolitości budowy a jedynie z tego, że cegła było łatwo dostępna i tania. Kilkanaście lat temu, cegła była jednakowo brudna na całej budowli i kolorystycznych różnic nie było widać. A przecież w średniowieczu stosowano glazurowaną- kolorową cegłę! Kamienice miały wówczas wzory z żółtej, czerwonej, czarnej cegły. Dzisiaj czarna cegła jest odkryta spod brudu np. nad wejściem północnym, tym koło fontanny przedstawiającej żaka.
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)
(treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)

7. To, że wieże miały różnych "właścicieli" widać choćby po tym, że w "kościelnej" Dzwonnicy na piętrze pozwolono bogatym Kaufmanom wybudować sobie (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych), ba, nawet odgrodzić stropem kaplicę od wiszących nad nią dzwonów, a w "miastowej" Hejnalicy na parterze urządzono kaplicę , ale dla skazańców- Captivorum ( dzisiaj to kaplica św. Antoniego, pierwsza po lewej). Tu, po- często-torturach podczas których przyznali się do winy ( i do wszystkiego innego też) spędzali noc zaraz przed egzekucją. Wtedy wszystko działo się szybko, nie trzymano więźniów tygodniami. Torturki, przyznanie , ścięcie. Tylko kilka dni. O ile skazaniec był mocny i wytrzymał aż kilka dni tortur... Skazanych (skazanych zatem z ramienia miasta), przenoszono do Captivorum, żeby pojednali się z Bogiem, wyspowiadali się, przyjęli komunię. Najczęściej polegało to na tym, że poranieni i nieprzytomni spędzali w Captivorum noc, podczas gdy ksiądz zmieniał im koszulę na czystą ( koszule finansowało miasto) i obmywał poranione ciało ( przypalone boki, połamane ręce kołem, oberwane pięty od "hiszpańskich butów"). Captivorum było finansowane przez miasto, było w części należącej do miasta i służyło ludziom skazanym przez miasto,których prowadzono pod topór ( okolice dzisiejszego pomnika Mickiewicza) kata opłacanego przez miasto.

8. Rola hejnalistów-strażaków jest niedoceniana w społeczeństwie. A to naprawdę trudny kawałek chleba. Prawdziwa służba ojczyźnie. Wyobrażacie sobie, że dopiero kilka lat temu podciągnięto do izdebki strażaków-hejnalistów (zawsze pełnią służbę we dwóch) prąd i gaz? Siedzieli tam po 48 godzin, zimą zmarznięci, w kożuchach i walonkach, co godzinę otwierając okna na 4 strony strony świata i trąbiąc. Wygwizdów zimą musiał być nieziemski.
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSxXR6BHYNv9HzDslJxayM...SFAxJNaazu]
zdjęcie za:www.foto.recenzja.pl

Oprócz strażaków na Hejnalicy, w drewnianych zakamarkach mieszka większość z 40tysięcznej populacji krakowskich gołębi. Wiadomo- gołębie to święte krowy i nikt ich nie ruszy, w końcu to dawni dworzanie króla zamienieni w ptaki. Mimo cech legendarnych gołębie wykazują się również prozaicznie przyziemną potrzebą wydalniczą. Gdzie? A gdzie popadnie... W zakamarkach Hejnalicy też. A zakamarków jest dużo.
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSFY4Le4YpdlKF-5Jcpb9o...KHwCsxHtMw]
zdjęcie za:www.krakow-i-okolice-blogspot.com
W tych pokładach cennego guano mieszkają robaki z rodziny pluskwiaków. Przez lata był zachowany status quo. Hejnaliści sobie, robaki sobie. Aż nastał remont wieży w 1980r. Przerażone robactwo masowo wybiegło ze swoich kryjówek, atakując strażaków. W rezultacie pokąsani hejnaliści musieli iść na zwolnienie lekarskie, wieża została zlana środkiem owadobójczym, a jeszcze niepokąsani hejnaliści przez jakiś czas trąbili z wieży Ratusza, czekając, aż wszystko się uspokoi.
[Obrazek: Ratusz.jpg]
zdjęcie za:www.ue.krakow.pl

Czy zna ktoś dokładną szerokość obu wież Mariackich? Obie są na planie kwadratu, ale o jakim boku?

Legenda- dostosowując się do rzeczywistości- przebąkiwała, że wieża niższa ( Dzwonnica) jest masywniejsza, szersza u podstawy bo brat budowniczy szykował się do wystawienia wieży bardzo wysokiej. Pokazują to (treść w tym miejscu dostępna jest tylko dla zalogowanych)- wieże na nich mają odpowiednio 6cm szerokości ( Hejnalica) i 6,5cm ( Dzwonnica). Nie ma jednak żadnego wytłumaczenia takiego stanu rzeczy. Można się odnieść jedynie do tego, że budowla ta posadowiona jest na fundamentach poprzedniego kościoła ( na dole Dzwonnicy budulec ułożony jest w wiązanie wendyjskie- długi bok cegły-długi bok cegły- krótki bok cegły) i może to wymusiło taki a nie inny kształt murów. Zwłaszcza, że pod tymi fundamentami są jeszcze dawniejsze mury.

Nie udało mi się dotrzeć do dokładnej informacji gdzie wiszą 4 dzwony na Dzwonnicy. Najstarszy, Campana Antiqua, na dole (okolice III piętra jak pisze J.Lepiarczyk), pozostałe, nowsze, wiszą nad nim. Od sióstr zakonnych pracujących w Mariackim dowiedziałam się jedynie, że schody i kondygnacje wewnątrz Dzwonnicy idą inaczej, niż okna, dlatego nie da się z zewnątrz wskazać, na którym piętrze wisi jaki dzwon.





na pamiątkę szukania noża nocą...

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi Wyświetleń: Ostatni post
  Seks i kościół Mariacki erba 2 2,492 29.12.2011 22:42:25
Ostatni post: erba
  Burdel na cmentarzu czyli czemu Mariacki zlikwidowano (cmentarz Mariacki) erba 8 2,307 11.11.2011 21:31:52
Ostatni post: erba

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Na skróty
- Aktualności, przegląd prasy
- Polityka w krakowie
- Wydarzenia kulturalne
- Inwestycje bieżące, planowane
- Transport i komunikacja
- Zapowiedzi imprez
- Sport i rekreacja
- Aktualna sytuacja na drogach

Polecamy
Przyłącze wody, kanalizacja
Forum miss
Forum Brzesko
Forum Zamość
Dobry Warez!
Samochody Kraków
Miss Polski - serwis wyborów miss